Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Nas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Nas. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 stycznia 2011

Nowa Hybryda



Hoł hoł hoł. Witamy wszystkie Hybrydies w nowym roku. Życzymy wszystkim zdrowia, szczęścia i pomyślności w różnych konfiguracjach i kolejnościach.
Fakt, że na blogu nie odzywaliśmy się przez jakiś czas nie świadczy wcale o braku działań w naszym obozie. Spowodowany jest raczej niemocą zapanowania nad czasoprzestrzenią (bardziej czaso niż przestrzenią). Winnych tego faktu nie zlokalizowaliśmy, mamy jednak pewne eteryczne podejrzenia.
Wracając jednakowoż do tematu - prace nad nową, owianą mgłą tajemnicy, niedomówień i pomówień produkcją trwają. Kolejne dni zdjęciowe za nami. Dzieło ujrzy światło dzienne zaraz po ukończeniu, więc bądźcie bardzo cierpliwi. Gwarantujemy Wam, że czegoś takiego jeszcze nie widzieliście.
Spieszymy również z ogromnym newsem - hybrydzia rodzina się powiększyła, oficjalnym członkiem naszej trupy został nie kto inny jak AGNIESZKA ADAMCZEWSKA!
Serdecznie gratulujemy i współczujemy jeszcze serdeczniej.
Brawa i gratulacje dla nowej Hybrydy!:)

czwartek, 11 listopada 2010

Efemeryczne Hybrydy nagrodzone

10 listopada 2010 roku w Łodzi odbyła się 3 edycja Festiwalu Filmów Antydepresyjnych RELANIUM. Mamy przyjemność ogłosić, iż w festiwalowym konkursie Efemeryczne Hybrydy zdobyły trzecie miejsce za trailer filmu Oszukana. Nagroda - statyw zasilił przepastne magazyny wytwórni Hybrid Light & Magic :))

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Słownik EH


W związku z zarzutami słuchaczy naszych audycji, jakoby Efemeryczne Hybrydy posługiwały się specyficzną nowomową, niezrozumiałą dla niewtajemniczonych - przedstawiamy pierwszą odsłonę słownika EH, gdzie tłumaczymy kilka pojęć, które się pojawiły w naszych audycjach:

Słownik EH


Bezmózga Peliczapla
- określenie , którym Efemeryczne Hybrydy zwykły określać siebie wzajemnie i innych również. Zwrot uważany przez niektórych za przeintelektualizowany [Ci, którzy nie wiedzą skąd pochodzi - proszę o maila na trolle@zak.lodz.pl]
Cage, Nicolas
- aktor. Do EH został zaproszony po swoim występie w roli Ghost Ridera
Frusciante, John
- znany gitarzysta z RHCP, jego pierwsze dwa solowe albumy są dla nas niewyczerpanym źródłem inspiracji artystycznych i doznań estetycznych, dlatego John ma honorowy tytuł Piątej Hybrydy [o czym chyba nie wie...]. Niestety po wydaniu dwóch albumów solowych Frusciante poszedł w komerchę i zaczął nagrywać albumy, które przeciętny śmiertelnik jest w stanie wysłuchać [o jego wczesnych dokonaniach nie można tego powiedzieć...]
Jasiafak
- ulubione przekleństwo Efemerycznych. Spontanicznie stworzone przez Magdę w trakcie jednej z sesji nagraniowych
Klofty
- w dialekcie inowrocławskim oznacza to "sympatyczne starsze panie" lub "pis-siters". W naszych programach goszczą panie Mordasińska, Móżdżek i Upiorna
Krowa Leopolda
- ulubiona krowa-DJ-ka , obecnie już przez nas nie zatrudniana. Słynna z frazy: Będzie muuuuuuuuzyka
Łódzkie MPK
- główne zło tego świata i stały bywalec naszych audycji. Beware.....
One, two, three
- początek każdej audycji, wykonywany przez Johna F. [patrz: Frusciante John]
Poradnik Podrywacza czyli Każda Potwora Znajdzie Swego Amatora
- cykliczny kącik tematyczny [wszelkie podobieństwo osób występujących w programie do osób występujacych w programie czysto przypadkowe]
Powiastki filozoficzne
- tolerujemy tylko te pisane w stylu Volteira
Rubik, Piotr
- często przez nas wspominany, ale nigdy nie zapraszany. Jego "Hymn o Łodzi" będzie niedługo miał swoją premierę w naszej audycji.
Borys Szyc - jest wszędzie i gra wszystko, stad jest częstym bywalcem u nas [a przynajmniej się o nim wspomina]
Zlośliwe Trolle
[z niem. Spitefull Trolles]- zastępcza i rezerwowa nazwa Efemerycznych Hybryd, popularna zwłaszcza w Żaku

Troll Story


Prawdziwa Historia Efemerycznych Hybryd, czyli Złośliwych Trolli

Dawno, dawno temu, u północnych wybrzeży Wysp Brytyjskich, na małym archipelagu Hebrydy, żyło sobie dwoje płciowych Trolli. Nie byli specjalnie urodziwi, lecz jaskinie, w których mieszkali także do takowych nie należały, więc wszystko się zgadzało. Ich wegetacja była przednia, aż pewnego dnia spotkali trzeciego Trolla, równie niespecjalnie urodziwego jak oni i ich jaskinie.
- Cześć, Trollu! - wymruczało zgodnie dwoje Trolli.
- Cześć,Trolle! - odchrumknął Troll Trzeci.
Nie od dziś wiadomo, że co dwa Trolle to nie trzy - wiedziano o tym i na archipelagu. A że ich złośliwe poczucie humoru było iście trollowate, toteż rozumieli się ze sobą bez ani jednego chrumknięcia i wspólnie szydzili z różnych innych mniej zatrollonych trolli zamieszkujących wyspy. Ich śmiech był głośny i stanowił przeżycie samo w sobie. A śmiali się tak głośno, że wzbudzili zainteresowanie innego trolla, który w kartach zapisał się jako Ten Czwarty. Troll ten przekopał wiele jaskiń, by znaleźć źródło anarchistycznego szyderstwa, a że sukces wieńczy dzieło (jak mawiają na archipelagu), toteż dotarł do celu.
- Ale wy jesteście niespecjalnie urodziwi!
- Ale czy Twoja jaskinia jest równie nieurodziwa jak Ty? - zapytała Trójka Trolli, bo tylko pod warunkiem, że jaskinia była tak samo szpetna jak jej mieszkaniec mógł Ten Czwarty przyłączyć się do trupy Hebrydowych Stańczyków.
- Sami zobaczcie - Chrumknął im, a oni zobaczyli.
W ten sposób było ich czworo.
Pozostała społeczność archipelagu nie była już tak rozkoszna, lecz nie dziwcie się temu - mieszkała w lepszych jaskiniach. W każdym razie, reszta mieszkańców była nieco oburzona faktem, ze czwórka Złośliwych Trolli jawnie i ostentacyjnie łamała ich plemienne tabu. Kolejni ambasadorowie wysyłani, by okiełznać niesforny kwartet, kapitulowali w starciu z logiką anarchistycznych Trolli. Uradzono zatem, by wysłać ich w podróż i by w świecie wypróbowali swe zdolności. Wybudowano im łódź, godną ich najukochańszych jaskiń i wyprawiono ze słowami:
- Szerzcie Belzebuby swe zdolności w świecie, niech Hebrydy z tego słyną.
Trolle pływały po morzu, przybijały do różnych portów, a potem znów pływały. Śpiewali wtedy swoje piosenki, opowiadające o tym, co im sie przytrafiało i kogo spotkali. To z tego okresu datowana jest szanta "Have you seen the woman with moustache?". I wówczas na swej drodze spotkali Magicznego Glona, który oprócz tego, że był magiczny, przedziurawił im również łódź. Wielki Zefir zniósł ich na bliżej nieopisany brzeg (zatem i teraz go nie opiszemy). Siedzieli zatem na kamieniach przybrzeżnych, a Magiczny Glon, nieco smutnie, zapytał.
- Przepraszam Was. Czy jest coś co mógłbym dla Was zrobić??
- Możesz nas wsadzić z powrotem do łodzi - odparli mu sarkastycznie, a jest to coś czego Magiczne Glony nie lubią, nawet jeśli są skruszone.

I oto są w Łodzi. Trollują, działają. Raz poszli zarejestrować swoją działalność do jakiegoś Ważnego Urzędu z Ważnymi Dokumentami, gdzie Ważna Biurokratka (opublikuje później swoją książkę pod tytułem "Notatki Biurwy") zapytała ich o pochodzenie.
- Skąd są?
- Hebrydy - odparli zgodnie razem
Ponieważ Trolle posługują się palatelizacją tylnojezykową, zaś panie Biurokratki nie obsługują tego metajezyka, toteż w aktach zafigurowali jako Hybrydy.
- Efemeryczne dość - stwierdzili jedząc sajgonki.
I tak zostało.

Spisał: Marian Maksymilian Oklusz, herbu Trzoda